1 maja 2014
10 kwietnia 2014
3 kwietnia 2014
Backstage #2
To już kolejny odcinek naszych rozmów z fotografami. Tym razem pod lupę wzięliśmy Zbyszka Filipiaka. Rozmawialiśmy o fotografii analogowej, lomo, Toruńskich Spacerach Fotograficznych, no i oczywiście odwiedziliśmy Zbyszka na plenerze w Złotorii.
Zapraszam w imieniu swoim i całej ekipy Backstage!
Etykiety:
backstage,
program tv,
rozmowy z fotografami,
Toruń,
umk tv,
Zbyszek Filipiak
27 marca 2014
22 marca 2014
Backstage #1
Myślę, że w końcu mogę usprawiedliwić moją nieobecność na blogu :)
Wraz z Filipem Kowalkowskim i ekipą UMK TV, zaczęliśmy nowy projekt o nazwie Backstage. Jest to program o fotografii, zapraszamy fotografów i rozmawiamy o tym co lubimy najbardziej.
Polecam kliknąć HD dla lepszej jakości!
Zaczęło się dość niewinnie. Zobaczymy jak się skończy. Tak czy siak, już dziś mogę zaprosić Was na drugi odcinek. Naszym gościem będzie Zbyszek Filipiak. Już 2 kwietnia na UMK TV!
31 stycznia 2014
11 stycznia 2014
W kolorze nie było
Jak wiadomo, gusta się zmieniają, przychodzą też nowe pomysły. Dziś wpadłem na nową obróbkę zdjęć z 2010 roku. Może co jakiś czas będę wrzucać nowe wersje innych fotek.
Podoba się? Dajcie znać, a nie milczycie :)
Dla porównania: http://lukaszklimkiewicz.blogspot.com/2012/08/dzieci-ulicy.html
Etykiety:
dzieci ulicy,
gitara,
grajki,
kolor,
Kraków,
Ludzie,
przechodnie,
Stare Miasto,
street photography
7 stycznia 2014
3 stycznia 2014
Motion
Może i jest zima, ale nastroje bardzo słoneczne.
Odkrywam na nowo gify i dzielę się letnimi obrazkami z Woodstocku :)
2 stycznia 2014
19 listopada 2013
Zawsze na miejscu
Na drugiej focie zasnął. Widać bardzo zmęczony był.
--
Za dwa tygodnie druga rocznica blogowania.
--
Więcej energii, więcej i więcej. Pokonać jesień za wszelką cenę.
18 listopada 2013
Kobieta z kurą // 200. wpis
Toruń, 2013
Jest to dwusetny wpis na blogu. Życzcie mi wytrwałości i pracowitości, a dobre zdjęcia będą tego wynikiem.
23 października 2013
21 października 2013
Camera obscura
Pierwszy aparat otworkowy zrobiłem 2 lata temu przy okazji remontu. Z niepotrzebnych paneli podłogowych złożyłem skrzynkę, dorobiłem coś w rodzaju kasety, pozbijałem gwoździami, a na końcu uszczelniłem szarą taśmą. Może już wtedy wrzuciłbym na bloga debiutancki post z camery obscury, ale chyba zabrakło mi umiejętności żeby poprawnie naświetlić zdjęcie.
Dopiero jakiś czas temu temat powrócił. Zbudowałem aparat z paczki po zapałkach :) Inspirowałem się instrukcją ze strony http://www.matchboxpinhole.com/. Myślę, że warto spróbować samemu zabrać się do roboty. Sama budowa sprawiła mi wiele radości i byłem dumny, że potrafię cokolwiek samodzielnie wyprodukować.
Najlepszym momentem zabawy jest oczywiście robienie zdjęć. Wielkie oczy niewierzących ludzi, że taka kupa papieru i taśmy klejącej to w istocie jakiś tam aparat. Jest dużo zachodu przy przeliczaniu ekspozycji, odmierzaniu czasu itd jednak jest to część bardzo przyjemnego procesu. Myślę, że tylko dla cierpliwych ludzi.
Jeśli tylko znajdę czas, zrobię coś ambitniejszego. W końcu aparat z paczki po zapałkach to jednorazówka. Pierwsza próba wyszła jak wyszła. Właściwie druga, ale pierwsza udana. Może nie jest specjalnie ostro (nie przejmuję się). Powinienem tylko popracować nad ekspozycją.
Zatem Panie i Panowie! Zachęcam do robienia dziurek :)
PS. Camera obscura nadaje się również do słit foci z rąsi. Udowodniłem to na zdjęciu. Następnym aparatem postaram się zrobić coś w lustrze, w łazience. :)) (Tak z duchem czasu)
5 października 2013
Rozliczenie z przeszłością
Niektóre foty muszą leżeć kilka lat, by porządnie się za nie zabrać. A może samemu trzeba do nich dojrzeć?
29 września 2013
Czas na eksperymenty!
Powyższe zdjęcie to wynik połączenia średnioformatowego Lubitela ze zwykłym, 35mm Trixem Kodaka. Następnie sfotografowane pod światło i odwrócone kolory. Ot taki obrazek :)
16 września 2013
Sobotni wypad do Gierłoży i Św. Lipki
Deszczowy poranek nie zapowiadał tak udanego dnia. Chodzenie po mokrym lesie też nie należy do najprzyjemniejszych rzeczy. Ale czego się nie robi dla przygody ;)
Po wypadzie z grupą Erasmusa, sam mam ochotę na wyjazd na stypendium. Jest to zdecydowanie zaraźliwe.
Po wypadzie z grupą Erasmusa, sam mam ochotę na wyjazd na stypendium. Jest to zdecydowanie zaraźliwe.
3 września 2013
2 września 2013
Babcia
Etykiety:
babcia,
BW,
canon ae-1 program,
fotografia analogowa,
Kodak TRI-X 400,
Ludzie,
Portret,
rodzina,
wieś
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















































